10 marca 2015

Nasze projekty do budżetu partycypacyjnego 2016

Ruszyła kolejna edycja budżetu partycypacyjnego - w drugiej połowie czerwca wybierzemy projekty, które zostaną zrealizowane w 2016 roku. Stowarzyszenie Żoliborzan ponownie zgłosiło projekty przygotowane w zeszłym roku (link>>): 
- droga dla rowerów i aleja drzew na ul. Krasińskiego wzdłuż parku Żeromskiego,
- przejście dla pieszych na ul. Słowackiego przy Urzędzie Dzielnicy. 
Zasady budżetu partycypacyjnego nieco się zmieniły - oprócz puli środków ogólnodzielnicowych są do dyspozycji budżety lokalne, a na projekty ogólnodzielnicowe i lokalne będziemy głosować osobno. Do budżetu ogólnodzielnicowego Stowarzyszenie zgłosiło 

1. Połączenie rowerowe placu Wilsona z Nadwiślańskim Szlakiem Rowerowym wzdłuż ulicy Krasińskiego

Ten projekt rok temu poparło 1341 osób, do realizacji zabrakło zaledwie 6 głosów! Proponujemy więc ponownie - na jednym z czterech pasów ruchu ulicy Krasińskiego od placu Wilsona do Czarnieckiego wyznaczyć drogę dla rowerów oraz odtworzyć istniejącą tam kiedyś aleję drzew. 

fot. tygodnik "Stolica"

Dalej w stronę Wisłostrady rowerzyści mogliby jechać po istniejącym asfaltowym chodniku wzdłuż ulicy Krasińskiego - miejsca jest dość, pieszych niewielu, wystarczy postawić odpowiednie znaki i gotowe. 


Szczegóły - na stronie twojbudzet.um.warszawa.pl.

Krótko mówiąc - teraz jest tak: 

fot. Google Street View

Chcielibyśmy, żeby było tak: 

fot: link>>

fot. Google Street View

Jak w Nowym Jorku. Albo jak w Paryżu - aleja przy parku: 

fot. Google Street View

Natomiast do budżetu lokalnego w obszarze Żoliborza Oficerskiego, Urzędniczego i WSM Stowarzyszenie zgłosiło 

2. Bezpieczna i przyjazna przestrzeń ulicy Słowackiego: przejście dla pieszych, pasy dla rowerów, nowe miejsca postojowe

W zeszłym roku urzędnicy bezpodstawnie nie dopuścili tego projektu do głosowania, liczymy że po reprymendzie (link>>) w tym roku będzie inaczej. 
Na ulicy Słowackiego trzeba przede wszystkim wyznaczyć przejście dla pieszych przed Urzędem Dzielnicy. O tym, jak idiotyczne jest zmuszanie mieszkańców do biegania przejściem podziemnym w centrum dzielnicy wiadomo od dawna (link>>, link>>), a o tym, że żoliborzanie potrzebują tego przejścia, każdy mógł się przekonać trzy lata temu, gdy pod petycją w tej sprawie podpisało się ponad 1100 osób. Urzędnicy pozostali głusi na argumenty, proponujemy zatem realizację przejścia z budżetu partycypacyjnego, ze środków, o których rozdysponowaniu zdecydują sami mieszkańcy.
Przy okazji można poprawić przestrzeń ulicy Słowackiego. Przed Urzędem Dzielnicy jezdnia ma tam cztery pasy ruchu, z czego wykorzystywane są tylko dwa. W stronę placu Wilsona ulica Słowackiego aż do Suzina ma jeden pas ruchu - czyli taka jest przepustowość ulicy, dodatkowy pas od Suzina do Toeplitza nic tu nie zmienia (jeśli ktoś nie wierzy, może zapytać pierwszego z brzegu hydraulika, czy przepustowość rury określa jej fragment najwęższy czy najszerszy). W stronę Hali Marymonckiej ulica Słowackiego ma dwa pasy, ale ruch w tym kierunku (w szczycie popołudniowym) jest mniejszy, niż na jednym pasie w kierunku placu Wilsona (w szczycie porannym, wg danych ZDM) - więc tu też samochody zmieszczą się na jednym pasie.
Dzięki przeznaczeniu dla ruchu po jednym pasie w każdym kierunku, zyskujemy:
- bezpieczne przejście przed Urzędem Dzielnicy
- miejsce na wyznaczenie pasów rowerowych na istniejącej jezdni (zamiast niespełniającej standardów pseudościeżki po stronie WSM)
- 20 nowych miejsc postojowych przy Feniksie
- dodatkowe przejście dla pieszych przy Szczepanowskiego (tam gdzie teraz jest tylko przejście przez tory).

Szczegóły projektu na poniższej mapce, a cały wniosek można przeczytać tu (link>>). Koszt zmian to zaledwie 95 tys. zł., czyli 6% budżetu partycypacyjnego, niecały 1 promil budżetu dzielnicy. Nawiasem mówiąc na Słowackiego można by wyznaczyć przynajmniej 70 nowych miejsc postojowych, ale koszty byłyby wyraźnie wyższe - więc odłożyliśmy to do kolejnych edycji budżetu partycypacyjnego.


O rozwój Żoliborza i poprawę warunków życia mieszkańców

Oba nasze projekty dotyczą przestrzeni publicznej - chcemy wprowadzić parę znaczących, ale tanich poprawek, żeby wspólna przestrzeń, w której toczy się społeczne życie Żoliborza, była bardziej bezpieczna i przyjazna dla mieszkańców.
90 lat temu budowany wtedy Żoliborz był dzielnicą na wskroś nowoczesną, w której młodzi architekci realizowali odważne idee płynące z Zachodu. Zamiast wielopiętrowych kamienic z bogatym wystrojem od frontu i ciemną studnią podwórka z tyłu, na Żoliborzu powstawały proste, modernistyczne budynki zatopione w zieleni, w których mieszkania były jasne i słoneczne. Nie była to sztuka dla sztuki, zasady wcielane w życie przez awangardowych architektów i urbanistów były opracowane z myślą o człowieku, miały za cel zapewnienie mieszkańcom jak najlepszych warunków życia.
Jak wszyscy dobrze wiemy, sprawdziło się to doskonale - mimo upływu niemal 100 lat, Żoliborz nadal jest dzielnicą wspaniałą, w której żyje się wyśmienicie.
Do tych tradycji żoliborskich chcielibyśmy nawiązać i poprawić przestrzeń wspólną tam, gdzie została zepsuta w latach 60. i 70. W tamtych latach przestrzenie publiczne projektowano z myślą nie o człowieku, tylko o samochodach - żeby zmieścić ich więcej, byle szybciej przejechać. W krótkim czasie okazało się, że to błąd. Zamiana miejskich ulic w trasy szybkiego ruchu oraz skwerów w parkingi przynosi tyle skutków ubocznych (korki, hałas, zanieczyszczenie powietrza), że w szybko przeważają one nad korzyściami.
W krajach zachodnich już dawno powrócono do tworzenia przestrzeni dla ludzi, nie dla samochodów. Przykładów można podać mnóstwo, najnowsze inspiracje płyną z Paryża, gdzie w ostatnich latach:
- zamknięto bezkolizyjne trasy szybkiego ruchu wzdłuż Sekwany, żeby umożliwić dojście do rzeki (na jednym brzegu zlikwidowano jezdnię całkowicie, na drugim ulica pozostała, ale zbudowano przejścia dla pieszych)
- wprowadzono kilkanaście stref Tempo 30 (ograniczenie prędkości do 30 km/h, pierwszeństwo dla pieszych i rowerzystów itp.)
- przebudowano Place de la République - olbrzymia przestrzeń przeznaczona do tej pory dla samochodów zwrócona została pieszym.


Plac Republiki przed zmianami


Plac Republiki po zmianach
Plac Republiki przed i po zmianach (fot: link>>)

W Warszawie, która jest w czołówce zakorkowanych miast Europy (mimo że tylu tak szerokich ulic nie ma nigdzie poza Moskwą), w której wskaźniki zanieczyszczenia powietrza i liczba śmiertelnych wypadków na drogach są dużo wyższe niż w stolicach zachodnich - takie pomysły to cały czas nowość, nie mieszcząca się w głowach urzędników i kierowców. Żoliborz znów ma szansę być w awangardzie i pokazać, jak powinna wyglądać przestrzeń przyjazna mieszkańcom według nowoczesnych (ale sprawdzonych) pomysłów z Europy. 
W poprzedniej edycji budżetu partycypacyjnego żoliborzanie wybrali m. in. zwężenie ulicy Krasińskiego i wytyczenie pasa ruchu dla rowerów kosztem miejsca dla samochodów oraz urządzenie dwóch nowych parków. Liczymy, że podobne projekty wygrają również i w tym roku. 

Spotkanie Stowarzysz​enia Żoliborzan

Zapraszamy na najbliższe spotkanie Zarządu Stowarzyszenia Żoliborzan, które odbędzie się w czwartek 12 marca o godz. 18:00 w kawiarni Fortu Sokolnickiego. 

5 lutego 2015

Spotkanie Stowarzysz​enia Żoliborzan

Zapraszamy na najbliższe spotkanie Zarządu Stowarzyszenia Żoliborzan, które odbędzie się we wtorek 10 lutego o godz. 18:00 w kawiarni Fortu Sokolnickiego. 
Będziemy rozmawiać o budżecie partycypacyjnym i zbierać podpisy pod projektami - zapraszamy więc wnioskodawców z projektami wartymi poparcia oraz wszystkich, którzy chcieliby poprzeć swoim podpisem projekty przygotowane przez członków Stowarzyszenia.

4 grudnia 2014

Zadbajmy o aleję Wojska Polskiego

Niestety, nie udało się uratować 17 drzew w alei Wojska Polskiego, które Zarząd Oczyszczania Miasta (zajmujący się zielenią na odcinku od placu Inwalidów do placu Grunwaldzkiego) wytypował do wycinki w tym roku (pisaliśmy o tym miesiąc temu: link>>). Opinia dendrologa przygotowana na zlecenie Konserwatora Zabytków była jednoznaczna i potwierdzała wniosek ZOM. My co prawda mieliśmy początkowo wątpliwości, ale zostały one rozwiane po konsultacjach z innymi specjalistami. Konserwator Zabytków wydał decyzję zezwalającą na wycinkę, nakazując jednocześnie zastąpienie wyciętych klonów srebrzystych platanami (w pasie zieleni między jezdniami) i klonami kulistymi (wzdłuż budynków), drzewa zostaną wycięte do końca grudnia: link>> 
W związku w tym postanowiliśmy lepiej zadbać o aleję Wojska Polskiego - Stowarzyszenie Żoliborzan zwróciło się do Zarządu Oczyszczania Miasta z prośbą o podjęcie współpracy przy ochronie i pielęgnacji drzew (link>>). Chcemy wesprzeć ZOM w działaniach na rzecz żoliborskiej zieleni i jednocześnie zapewnić społeczny nadzór nad pracami w alei Wojska Polskiego. 
Przy sadzeniu nowych drzew zależy nam, aby: 
a) wybrane zostały zdrowe i dorodne drzewa-sadzonki,
b) miejsca nasadzeń zostały odpowiednio wyznaczone (pokrywały się z aktualnym rytmem i osią kompozycyjną rosnących drzew),
c) doły i podłoże do nasadzeń zostały odpowiednio przygotowane (odpowiednia głębokość dołów, dobrana ziemia oraz nawozy),
d) zastosowano odpowiednią i stałą pielęgnację po nasadzeniu (podlewanie, nawożenie, ochrona i zabezpieczenie przed solą stosowaną w zimie do rozpuszczania śniegu i lodu na jezdniach, ochrona przed uszkodzeniem przez maszyny do koszenia trawy). 
Stare drzewa w alei Wojska Polskiego wymagają z kolei cięć pielęgnacyjnych i regeneracyjnych, a zimą także ochrony przed solą. 
Liczymy na współpracę z Zarządem Oczyszczania Miasta i niezmiennie zachęcamy do kontaktu osoby, które chciałyby wesprzeć Stowarzyszenie w tych działaniach.



19 listopada 2014

Opowieść o Żoliborzu czasów wojny - spotkanie z Juliuszem Kuleszą

Zapraszamy na spotkanie z żoliborzaninem, panem Juliuszem Kuleszą. 

Juliusz Kulesza to grafik, publicysta, miłośnik sportu, weteran Powstania Warszawskiego, autor wielu książek o wojennej historii Warszawy. Niedawno ukazała się jego kolejna książka "Zakazane gole - futbol w okupowanej Warszawie", w dużej części poświęcona naszej dzielnicy. 
Pan Juliusz barwnie opisuje ten element okupacyjnego życia Żoliborza. Na boisku w Parku Dolnym (a później w Parku Żeromskiego) spotykało się przy okazji tajnych meczów całe pokolenie młodych mieszkańców naszej dzielnicy, którzy mieli później walczyć w Powstaniu Warszawskim i tworzyć intelektualną elitę Warszawy. Juliusz Kulesza w tajnych żoliborskich drużynach grał m.in. obok swojego przyjaciela i słynnego varsavianisty Olgierda Budrewicza.

Spotkanie poprowadzi dr Robert Gawkowski - historyk warszawskiego sportu i kurator wystawy "Futbol niezwyczajnych dni - sport w okupowanej Warszawie", która prezentowana jest obecnie przed budynkiem Urzędu Dzielnicy. Rozmowie towarzyszyć będzie pokaz slajdów i unikalnych zdjęć, między innymi z kolekcji Olgierda Budrewicza.  

Spotkanie organizują Urząd Dzielnicy Żoliborz, Ośrodek Kibice Razem, Stowarzyszenie Żoliborzan oraz Instytut Wydawniczy Erica. 
Poniedziałek 24 listopada, g. 18:00, Fort Sokolnickiego - zapraszamy!


18 listopada 2014

Spotkanie Stowarzysz​enia Żoliborzan

Zapraszamy na najbliższe spotkanie Zarządu Stowarzyszenia, które odbędzie się we wtorek 25 listopada o godz. 18:00 w kawiarni Fortu Sokolnickiego. Będziemy rozmawiać m. in. o ochronie zieleni i planowanej wycince drzew w alei Wojska Polskiego (link>>). 

13 listopada 2014

Wybory samorządowe

W niedzielę wybory samorządowe, polecamy uwadze kandydatów-członków Stowarzyszenia Żoliborzan. 

Wybory do Sejmiku Województwa Mazowieckiego:
Jolanta Zjawińska
Lista nr 4 (Platforma Obywatelska), miejsce 6
Jestem rodowitą warszawianką o powstańczych tradycjach – śródmiejska z urodzenia, żoliborska z miłości. Tu mieszkam, tu wychowały się moje córki, tu jako anglistka i pedagog wychowałam kilka pokoleń dzieci i młodzieży, pracując w liceach i przedszkolach.
Aktywnie uczestniczę w pracach kilku stowarzyszeń – jestem członkiem zarządu Stowarzyszenia Żoliborzan, prezesem Stowarzyszenia Projekt Żoliborz oraz Stowarzyszenia Marii Kazimiery 18/26, a także członkiem Towarzystwa Przyjaciół Warszawy. Biorę również udział w pracach Komisji Dialogu Społecznego.
W latach 80. współtworzyłam oświatę niezależną, w wyniku czego powstało m.in. Społeczne Towarzystwo Oświatowe. Jestem sygnatariuszką Aktu Założycielskiego I SLO „Bednarska”.
Organizowałam osiedlowe choinki, ogrodnicze i sąsiedzkie pikniki na ul. Marii Kazimiery, pomagałam także w organizacji drugiej edycji Żolifestu. Współorganizowałam żoliborskie edycje konkursu „Warszawa w kwiatach”. Ufundowałam tablicę upamiętniającą Artura Oppmana „Or-Ota”.
Jestem pomysłodawczynią i autorką wystawy przedwojennych zdjęć Budowa Parku Żeromskiego zorganizowanej przez klubokawiarnię Prochownia Żoliborz i prezentowanej w Galerii Przystanek na ogrodzeniu parku Żeromskiego.
Udało mi się doprowadzić do wymiany chodników przy ul. Potockiej oraz Bytomskiej. Zabiegam o wymianę chodnika w al. Wojska Polskiego oraz uporządkowanie terenu wokół pawilonów przy ul. Potockiej, a także rewitalizację parku Fosa i Stoki Cytadeli.
Kandyduję do Sejmiku Województwa Mazowieckiego jako kandydatka niezależna – bezpartyjna. Liczę na Państwa pomoc i wsparcie.

Wybory do Rady Dzielnicy: 
Donata Rapacka
Okręg nr 2 (WSM i Sady Żoliborskie), lista nr 4 (Platforma Obywatelska), miejsce 2
Jestem żoliborzanką, mieszkam na XII kolonii WSM, moje miejsca to park Żywiciela i Sady Żoliborskie.
Jestem jednym z założycieli nieformalnej grupy „Żoliborscy Internauci”, która powstała 10 lat temu. Początkowo organizowaliśmy dla mieszkańców pokazy starych zdjęć naszej dzielnicy (które zaowocowały książkami Tomasza Pawłowskiego o historii Żoliborza). Potem między innymi protestowaliśmy przeciwko zajmowaniu lokali na placu Wilsona i innych ulicach Żoliborza przez banki (akcja „Plac Bankowy”).
Działam też w Stowarzyszeniu Żoliborzan. Angażuję się w akcje animujące naszą lokalną społeczność, akcje na rzecz przyjaznej wspólnej przestrzeni (np. przeciw soleniu żoliborskich ulic). Razem z mężem prowadzę bloga PlacWilsona.blox.pl i żoliborski profil na facebooku.
Chcę aktywnie uczestniczyć w życiu dzielnicy, a nie jedynie narzekać; czuję się współodpowiedzialna za to, co nas otacza. W 2010 roku zostałam radną Żoliborza, startując jako osoba bezpartyjna z ostatniego miejsca na liście. Jako radna pracuję w Komisji Kultury, Edukacji oraz Ochrony Środowiska, ale interesuję się w zasadzie wszystkim, co dotyczy Żoliborza. Patrzę na dzielnicę również z perspektywy rodzica - mamy dwóch córeczek Jadwisi i Klementynki (która urodziła się w trakcie mojej kadencji).
Zostałam radną, aby być skuteczniejsza. Dzięki mojej obecności w Radzie Dzielnicy wiele działań Stowarzyszenia Żoliborzan zakończyło się powodzeniem, wiele razy wspierałam też mieszkańców „niezrzeszonych”, którzy mieli pomysł i wolę działania na rzecz swojego otoczenia.
Chcę, żeby Żoliborz – moja dzielnica – był miejscem, w którym wszyscy czujemy się dobrze.

Dorota Zbrożyna
Okręg nr 2 (WSM i Sady Żoliborskie), lista nr 3 (Prawo i Sprawiedliwość), miejsce 3
POLITYKA, to według Arystotelesa sztuka rządzenia, której celem jest dobro wspólne. Trzymam się tej maksymy od początku mojej pracy w samorządzie i polityka jako taka służy mi jako narzędzie, nigdy jako cel. Dlatego nie aspiruję do wyższych szczebli samorządu. Chcę mieć możliwość wpływania na losy jedynie mojej dzielnicy i jakość życia jej mieszkańców. Sukcesy, jakie udało mi się osiągnąć w ciągu kilkunastu lat, cieszą mnie nie mniej niż te bardzo osobiste. Bo to są moje bardzo osobiste sprawy. Każdy człowiek, jego los, każda sprawa która człowieka dotyczy i wpływa na jego lepsze lub gorsze życie staje się dla mnie swoistą misją.
Nie obiecuję niczego na kolejną kadencję. Lata doświadczeń sprawiły, że już wiem na pewno, że w dużych sprawach kompleksowych, kontrowersyjnych w podejmowaniu decyzji potrzebne są rozmowy, mediacje, często ustępstwa, znalezienie możliwości kompromisu.
Barwy, które reprezentuję, są moim historycznym sumieniem. Zdaję sobie sprawę, że zrozumienie tego może sprawiać wielu duży problem. Bo jest to trudne, wymaga wysiłku i pogłębienia wiedzy głównie historycznej. Myślę, że warto zaniechać myślenia powierzchownego, oceniania po pozorach, podjąć próbę zrozumienia. Szczerze do tego zachęcam. Wiedza pomaga w znalezieniu wspólnej płaszczyzny do budowania, rozwoju i realizowania naszych wspólnych przecież celów. Moja dzielnica, mój piękny brzeg tak jak moje mieszkanie, moje otoczenie muszą być piękne, wygodne i bezpieczne. Tego chcę dla wszystkich, z którymi dzielę ten kawałek Planety.
Praca w samorządzie to służba i odpowiedzialność, nie profity i splendor. Człowiek bez względu na status społeczny zawsze jest dla mnie najważniejszy.

Grzegorz Bunda
Okręg nr 2 (WSM i Sady Żoliborskie), lista nr 31 (Miasto Jest Nasze #Żoliborz), miejsce 10
Urodzony w 1971 roku w Warszawie, wychowany i mieszkający na Sadach Żoliborskich, tata 2 córek – Heleny i Mili, filozof (Akademia Telogii Katolickiej), PR-owiec z zawodu, miłośnik Żoliborza i fotobloger ("Okno na Sady", "Okno na Plac Wilsona"); w latach 2011-2014 przewodniczący Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej Fenix (Plac Wilsona 4), absolwent Akademii Inicjatyw Sąsiedzkich (Centrum Aktywności Lokalnej, 2013).
Kandyduje na radnego w wyborach samorządowych 2014 z listy KWW Miasto Jest Nasze #Żoliborz (okręg nr 2).
Kontakt w internecie: grzegorz.bunda@gmail.com, Facebook – „Grzegorz Bunda o SM Fenix, Żoliborzu i nie tylko” albo gdzieś podczas spacerów po Żoliborzu :).

Michał Dobrzański
Okręg nr 1 (Żoliborz Dziennikarski i Potok), lista nr 4 (Platforma Obywatelska), miejsce 12
Choć startuję z listy PO, nie należę do żadnej partii politycznej. Jako publicysta i ekspert zajmuję się problemami przestrzeni miejskiej i zrównoważonego transportu. Jestem autorem licznych tekstów dotyczących ruchu pieszego, rowerowego i samochodowego oraz bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Moje wypowiedzi na te tematy można usłyszeć w mediach. Poza tym jestem tłumaczem ustnym i piszę doktorat z filozofii.
Startuję w wyborach, ponieważ chciałbym mieć większy wpływ na żoliborską rzeczywistość i wykorzystać swoją wiedzę na korzyść dzielnicy, w której mieszkam. Krok ten traktuję jako kolejny etap mojego społecznego zaangażowania. Jestem autorem dwóch projektów do żoliborskiego budżetu partycypacyjnego, które zostały wybrane do realizacji (skrót rowerowy przy kinie Wisła i zabezpieczenie donicy drzewa na pl. Wilsona). Tematyka obu projektów nie jest przypadkowa – od lat szczególnie leży mi na sercu wysoka jakość i użyteczność infrastruktury rowerowej i pieszej. Na Żoliborzu jest w tym zakresie wiele do poprawienia. Za jeden z kluczowych problemów infrastrukturalnych dzielnicy uważam bałagan w przestrzeni publicznej i nadmierną dominację samochodów. Parkowanie na Żoliborzu powinno wreszcie zostać uporządkowane. Chciałbym też, aby główne place i ulice dzielnicy stały się przestrzenią dostosowaną do potrzeb wszystkich korzystających z nich ludzi, a nie – jak dziś – głównie samochodów.
Więcej o mnie i przestrzeni miejskiej na Żoliborzu:
dobrzanskinazoliborzu.blogspot.com
www.facebook.com/michalmdobrzanski

Marek Maldis
Okręg nr 1 (Żoliborz Dziennikarski i Potok), lista nr 6 (SLD – Lewica Razem), miejsce 1
Kandyduje z listy „SLD – Lewica Razem” ze wsparciem Unii Pracy przekonany, że we współczesnym krajobrazie Żoliborza brakuje ducha lewicy, której Żoliborz zawdzięcza swą historyczną tożsamość i architektoniczną wizytówkę (WSM). Zdominowana przez prawicę Rada Dzielnicy nie jest wystarczająco wrażliwa na potrzeby blisko połowy naszych mieszkańców – ludzi mniej aktywnych zawodowo. Jako radny chciałby to zmienić.
Marek MALDIS – Żoliborzanin. Warszawiak związany Żoliborzem od „dziada pradziada”. Absolwent żoliborskiego LO im. Joachima Lelewela oraz UW. „Prospołecznych działań nauczyłem się w żoliborskich drużynach walterowskich, którymi kierował Jacek Kuroń”.
Marek MALDIS – dziennikarz. Pracował w prasie, radiu, telewizji - od działu miejskiego „Sztandaru Młodych” do warszawskiego oddziału Telewizji Polskiej. Zrealizował m.in. film o żoliborskim WSM-ie oraz o wybitnym mieszkańcu naszej dzielnicy Janie Mulaku. Laureat nagród i wyróżnień w tym „Złotego Ekranu”, uhonorowany odznaczeniem „Zasłużony dla Warszawy”.
Marek MALDIS – pasjonat biegania. Zdobywca Korony Maratonów Polskich. Twórca pierwszej Warszawskiej Edukacyjnej Ścieżki Biegowej na Kępie Potockiej. Inicjator obchodów 100-lecia urodzin Jana Mulaka – wybitnego trenera, żoliborzanina i socjalisty, którego imię nosi ścieżka biegowa. Pomysłodawca i współorganizator „Pikniku pod Flagą biało-czerwoną” na Cytadeli.
Niemal codziennie Marka Maldisa można spotkać na Kępie Potockiej, gdzie „truchta” wraz ze swym ulubieńcem, foksterierem Reksiem.